• W zeszłym roku również miałam przyjemność zwiedzać okolice, o których piszesz i na obiad też wybraliśmy się do Tatarskiej Jurty. Zarówno sama jurta, jak i serwowane dania bardzo ciekawe i godne polecenia. Z pewnością jeszcze tam wrócę.
    Pozdrawiam i zapraszam na http://monikaolgaczyta.blogspot.com/

  • Kruszyniany od dawna mi się marzą :) Kuchnia tatarska rzeczywiście wygląda bardzo egzotycznie i smakowicie. Może w tym roku uda mi się tam zawitać, choć plany mam w trochę innym kierunku :)